Kawa by me!

kawa-domowaKawa, kawa, kawa… nie wiem jak u was z kawą ale ja kocham Kawę! Robię ją zwykle z ekspresu automatycznego znanej firmy. To znaczy, sypie kawy, dolewam wody i „power on”. Ekspres sam mieli ziarna, ściska to co zmielił i przepuszcza przez to wrzątek pod ciśnieniem. Podstawiasz kubek i czarny płyn spływa do kubka
rozpływając się pięknym zapachem po całym mieszkaniu. Ta moja firma ma jeszcze tak, że na wierzchu powstaje delikatna kawowa pianka-krem. Nie wiem jak to robią ale robią. Oczywiście to nie zastępuje piany z mleka, do tego mamy osobną dyszę, która nam to mleko spieni. Ja preferuje jednak ręczna spieniarkę bo po pierwsze mleko ubite ręcznie ma dla mnie lepszą konsystencję, a po drugie nie trzeba czyścić dyszy do spieniania – a czas przygotowania jest porównywalny albo nawet krótszy. Co do dyszy to nie jest tak, że w ogóle jej nie używam. Wręcz przeciwnie, wykorzystuje ją do zrobienia na przykład herbaty – można nalać nią wrzątku – lub do zrobienia tzw. „long coffe”, również inaczej zwana jak „caffe lungo” lub jeszcze inaczej „caffe americano”. Choć te dwie pierwsze nazwy raczej wskazują na jeden typ kawy to ta ostatnia to kawa z jeszcze większą ilością wody. spieniacz-do-mlekaTak więc około 100ml zimnego mleka podgrzewam krótko na gazie by metalowe naczynie zrobiło się ciepłe od spodu – kilka ruchów sitkiem i gotowe. Możemy wlewać do kawy, sposób w jaki wlewamy wpływa na powstawanie wzorów, także można poćwiczyć tzw. „coffe art”. (mleko spienione dyszą również to umożliwi). Kawa prawie gotowa, brakuje miodu 😉 o tak miooooooód! – niewielka łyżka, najlepiej rzepakowego. Teraz pozostało posypać pianę gorzkim kakao i gotowe! Podawać można również w szklankach jednak ja preferują dobre i sprawdzone domowe kubki z uchem! Pozdrawiam kawomanów!