Mądra matka ;]

Pamiętacie jak pisałem o pomyśle na firmę mojego ojca? Otóż po namyśle postanowiłem mu odmówić. Niestety nie dam rady mu pomagać jednocześnie wykonując swoje obowiązki. Znając mojego ojca nieźle się wkurzy i pewnie obrazi ale chociaż bardzo bym chciał nie dam rady wszystkiego ogarnąć. Jeżeli podjąłbym się otworzyć firmę z ojcem coś na pewno by ucierpiało. lampki na biurkoOczywiście nie mógłbym sobie pozwolić aby ucierpiała moja praca więc albo byłby to nowy biznes ojca albo moje portfolio nad którym intensywnie pracuję w każdej wolnej chwili, ponieważ poważnie myślę o otwarciu swojego, małego biura architektonicznego przestrzeni biurowej. Jak przemyślałem tak zrobiłem ale najpierw postanowiłem zadzwonić do mamy i uprzedzić ją o mojej decyzji. Ona rzecz jasna od razu zrozumiała moją decyzję i chyba była nawet zadowolona, że nici z nowego biznesu ojca. No i tutaj ją zaskoczyłem bo zacząłem ją przekonywać, że ojciec da radę sam i powinna się zgodzić aby otworzył swój mały biznesik. W końcu ojciec może znaleźć sobie osobę do pomocy, a w ostateczności ona sama może mu pomóc. Nie była zachwycona moją postawą i z góry próbowała podać mi milion argumentów przeciw ale byłem twardy. Chyba jednym z najistotniejszych argumentów „za” jest także to, że ojciec miałby w końcu czym się zająć i czułby się potrzebny. W kwestii przechowywania asortymentu mogą przecież wykorzystać działkę bo idzie lato i nie potrzeba ogrzewania. Sprzedałem jej parę pomysłów i o dziwo – zgodziła się! Sama nawet zaproponowała, że to ona przekona ojca, żeby nie zawracał mi głowy dzięki czemu nie będę musiał mu odmawiać. Generalnie dobrze wyszło. Dobra ta moja staruszka. W podziękowaniu obiecałem jej, że sprezentuję im lampki na biurko, które już jakiś czas temu obiecałem ;].