Mała sprawa, a ważna – o młynkach ;],

Moja mamuśka zadzwoniła do mnie i poprosiła abym znalazł jej dobre młynki do soli i pieprzu. Tak się składa, że jak byłem ostatnio u nich na obiedzie z moją dziewczyną, ona pochwaliła się, że udało jej się kupić rewelacyjne młynki. Opowiadała o nich, chyba godzinę ;]. Tutaj faktycznie mogę potwierdzić, że młynki dobre bo przede wszystkim duże o sporej średnicy. MłynkiWykonane z gumy, dzięki czemu nawet jak ma się mokre dłonie to młynek nie ślizga się w dłoniach no i obowiązkowo posiadające regulację mielenia. To może śmieszna sprawa z tymi młynkami ale muszę przyznać, że jakoś nigdy nie zwracałem na to uwagi. Od kiedy pamiętam, używałem zwykłego zmielonego czarnego pieprzu i było mi z tym dobrze do momentu aż moja dziewczyna zaczęła u mnie częściej bywać. Pamiętam jak się zdziwiła czego używam! Chyba akurat robiła jakieś przekąski na szybko i przygotowała plastry wędzonego łososia zamoczone w grubo zmielonym, czarnym pieprzu. Byłem w szoku, że zwykły czarny pieprz może tak dobrze smakować ! Im jest grubszy tym lepiej tak więc postanowiłem zakupić sobie duże i porządne młynki. Z tym także nie było tak łatwo bo obecnie na rynku jest wiele badziewia więc trzeba się trochę namęczyć zanim znajdzie się coś odpowiedniego. Z kolei jeżeli chodzi o czarny pieprz w kulkach, to dostałem taki w makro. Duży worek zwykłego czarnego pieprzu za grosze, który wychodzi nieporównywalnie taniej od zmielonego w małych paczuszkach. Worek przesypałem do dużego, szczelnie zamykanego pojemnika i w razie potrzeby dosypuję do młynków. Generalnie niby takie „pierdółki”, a jest różnica :]. Polecam wszystkim nieświadomym – zmielony świeży pieprz robi robotę ;]! A tak na koniec dodam jeszcze, że taki młynek świetnie się sprawdza w pracy, kiedy musicie zjeść suchą i niezbyt dobrą kanapkę w pracy… – jest różnica :].