Młode firmy jak grzyby po deszczu

Jak grzyby po deszczu w Polsce powstaje coraz więcej młodych firm. Nie ma się co dziwić bo Polacy chcą się rozwijać i chcą zarabiać. Decydując się na pracę w korporacji musimy przełknąć dumę i nastawić się na mechaniczną pracę oraz podejście do pracownika. Zatrudnienie jest stabilne, pensja co miesiąc ląduje na wyznaczonym koncie, a weekendy wolne. Nie ma stresu, dużej odpowiedzialności i niekończących się telefonów po godzinach… . Wydaje się, że etat to same plusy, a jednak Polacy nie chcą pracować dla kogoś i wolą ryzykować zakładając swój własny biznes. Osobiście rozumiem, ponieważ sam już od dobrych kilku lat zastanawiam się nad otworzeniem swojej działalności jednak wiąże się to z bardzo dużym ryzykiem. Początki zawsze bywają trudne i lepiej nastawić się, że będzie ciężko bo po co się rozczarować ;] ale co w przypadku, kiedy sytuacja nie zacznie się poprawiać? Wówczas czeka nas dużo stresu, utrata pieniędzy, a może się zdarzyć, że wpadniemy w długi. Tak wygląda czarny scenariusz – przerażająco prawda? Co zrobić, żeby go ominąć? Rad jest dużo i mógłbym tak wymieniać bez końca, a i tak nie dałbym nikomu pewności, że się uda. Często okazuje się, że dziwne pomysły, które według nas nie miały racji bytu kończą się sukcesem, a sprawdzone i dobrze przygotowane biznes plany są wielką porażką. Myślę, że nie ma reguły i każdy biznes rządzi się swoimi prawami. Liczy się nie tylko wkład własny, pomysł, drużyna, doświadczenie ale także… szczęście ;]. Jak widać Polacy wierzą w swoje szczęście i działają w takim razie trzymam kciuki :].

Źródło ikony wpisu: macfixer.co.uk