Oferty promocyjne

Nie chwaliłem się bo z natury nie jestem chwalipiętą ale co tam ;). Dostałem podwyżkę!!! W końcu! I przyznam, że nie byle jaką. Moje spotkanie z szefem miało się odbyć już dawno ale co chwilę coś nam przeszkadzało. Dzisiaj na szczęście miałem luźniejszy dzień i udało mi się znaleźć godzinkę na rozmowę z szefem. Jestem bardzo zadowolony bo nie musiałem negocjować i zbytnio się wysilać w rozmowie jak się nastawiłem. Szef był bardzo otwarty na moje propozycje i z uśmiechem na ustach powiedział, że w jego opinii jestem jednym z jego najlepszych pracowników dlatego też zależy mu abym czuł się doceniany. Faktycznie, ostatnio tak się czuję. Oczywiście zdawałem sobie sprawę, że wraz z podwyżką dostanę nowe zadania ale lubię wyzwania więc to nie stanowi dla mnie problemu. Szef zlecił mi stworzenie oferty promocyjnej.oferty promocyjne Niby zadanie proste, które wykonuję praktycznie cały czas ale tym razem mam stworzyć ofertę promocyjną z oferty promocyjnej czyli sprawa troszkę się komplikuje. Nie wolno mi ciąć potencjalnych zysków więc jestem trochę w kropce. Jak to powiedział mój szef, cała nadzieja we mnie. Oferty promocyjne, przygotowujemy bardzo dokładnie i są to niezłe kalkulacje więc tym bardziej nie wiem jak do tego podejść skoro nie mogę ciąć cen, a przecież ceny to coś co najbardziej interesuje klientów. Jedyne co mi zostało to ewentualne poszukanie dziur w budżecie, które można wykorzystać. Jak sam szef powiedział jestem w tym dobry więc może coś uda mi się znaleźć? Niestety jest to niewdzięczna część zadania bo rozmowa z księgowymi w poszukiwaniu luk nie należy do najprzyjemniejszych i wszyscy od tego stronią ale chyba nie mam wyjścia. Moja podświadomość każe mi na to spojrzeć z pozytywnej strony. Jeżeli mi się uda (a musi się udać) to znowu zadowolę szefa, samego siebie i mam nowy argument do kolejnej podwyżki… . Tak, na tym się skupię ;).