Okazja na awans

Miałem dzisiaj niesamowity dzień w pracy. Z jednej strony bardzo pozytywny, a z drugiej trochę negatywny. Od jakiegoś czasu po firmie krążyły plotki, że mój kumpel z piętra wyżej chce się zwolnić. W zasadzie starałem się nie słuchać plotek bo wiadomo jak to jest z plotkami. Postanowiłem zapytać kolegę po fachu przy najbliższej okazji. okazje-awansNiestety byłem nieźle zalatany przez ostatni projekt i stażystów, których wspaniałomyślnie przydzielił mi mój szef więc nie miałem czasu na pogaduchy. Dzisiaj w przerwie na lunch udało mi się w końcu pogadać z kolegą i zapytać wprost o chodzące po firmie plotki. Ku mojemu zdziwieniu nie dość, że nie zaprzeczył to jeszcze potwierdził. Naturalnym wydało mi się pytanie dlaczego. Nie bardzo chciał o tym mówić ale powiedział mi, że pojawiły się inna ciekawa „okazja”, z której postanowił skorzystać. Zapytałem dlaczego nie mówił nic wcześniej bo przecież się kumplujemy, a on, że to jeszcze nie było nic pewnego więc nie chciał zapeszać. Poprosił mnie jedynie abym póki co nikomu nic nie mówił bo najpierw chce porozmawiać z szefem. Zasugerował mi jedynie, że skoro jego stanowisko się zwolni to będą musieli kogoś na jego miejsce przydzielić, a on będzie musiał kogoś zarekomendować. Mój kumpel zajmuje się dokładnie tym co ja ale jest trochę wyżej w hierarchii ode mnie. Jak sam powiedział dla mnie to niezła okazja. Ciężko nie przyznać mu racji. Takie okazje nie zdarzają się często u nas w firmie. Jak pisałem ostatnio niedługo mam mieć rozmowę o podwyżkę więc może od razu uda się awansować? Szkoda mi, że kumpel odchodzi bo to dusza towarzystwa, która zawsze potrafi rozbawić towarzystwo na wyjazdach integracyjnych czy zwykłych zebraniach ale z drugiej strony jest to dla mnie świetna okazja. Umówiłem się z kumplem na piwo na wieczór, żeby wszystko ustalić. Może faktycznie się uda. Na pewno skrobnę co tam z tym wyszło. Czas na piwko ;).