Pasja…

Pomagając znajomemu w zaprojektowaniu jego biur, wstyd się przyznać ale zapomniałem o gaśnicach proszkowych. Na szczęście uświadomiła mi to moja wspaniała dziewczyna, kiedy oglądała przygotowane przeze mnie projekty. Jak się okazuje moja kobieta zaczęła się interesować aranżacją przestrzeni! Nie tak jak ja – biurowej ale ogółem aranżacją całej przestrzeni w pomieszczeniach. Jak sama powiedziała, wszystko przeze mnie ;). Zauważyłem, że nawet zaczęła próbować coś szkicować. I muszę stwierdzić, że jest naprawdę dobra. Przyznam, że nie spodziewałem się, że potrafi tak dobrze rysować. Coś tam kiedyś wspominała, że lubi bazgrać po kartce i w podstawówce zastanawiała się nawet czy nie wybrać się do liceum plastycznego ale w końcu stwierdziła, że to nie jej droga. Nie wiem czy już kiedyś pisałem o mojej dziewczynie dlatego skoro już zacząłem to dokończę ;). Od kilku lat jest udziałowcem w firmie, która zajmuje się sprzedażą okien ale od jakiegoś czasu robi totalnie co innego. Ponad pół roku temu stwierdziła, że musi w końcu zacząć robić to co naprawdę sprawia jej przyjemność, a tym czymś jest… moda. Zapisała się na prestiżowy kurs dla przyszłych stylistów w Warszawie i w taki sposób uzyskała dyplom stylisty. To jednak jej nie wystarczyło i postanowiła zrobić także kurs wizażu, a obecnie myśli jeszcze o kursie rysunku bo w jej głowie narodziła się myśl o byciu projektantką. Co prawda nie widziałem nigdy jak coś uszyła ale ona twierdzi, że dzięki swojej mamie jest całkiem dobrą krawcową. Do tej pory zajmowała się wyłącznie stylizacjami i nazywa siebie kimś takim jak „personal shopper”, a teraz dodatkowo chce zostać projektantką odzieży. Przyznam szczerze, że trochę mnie zaraziła swoim entuzjazmem i coraz intensywniej myślę o swojej pasji ;].

 

 

Źródło ikony wpisu: emailanswers.com