Pomoc…

Mój młodszy kuzyn przyjechał z rodzinką w odwiedziny i przy okazji poprosił mnie abym mu pomógł ze znalezieniem mebli biurowych do swojej nowej firmy. Pamiętam jak ponad dziesięć lat temu rozmawialiśmy i snuliśmy plany jak to za niedługi czas będziemy właścicielami dużych, dobrze prosperujących firm w Polsce. Nasze plany jak widać uległy małej zmianie ale myślę, że małymi kroczkami w końcu dobijemy tam gdzie zakładaliśmy. Kuzyn chyba będzie pierwszy bo właśnie założył firmę przewozową więc trzymam kciuki aby mu się udało. W spadku po swoim ojcu, który niestety niedawno zmarł, otrzymał duży lokal na przedmieściach gdzie postanowił zorganizować główną siedzibę swojej firmy. W związku z tym, że kuzyn mieszka w innym mieście nie zatrudnił mojej skromnej osoby do aranżacji wnętrza, a poleconą przeze mnie firmę kumpla. Moja matka nie mogła zrozumieć jak tak można bo przecież ja mógłbym to wszystko zrobić. Nie rozumie, że nie dałbym rady ze względu na zbyt dużą odległość od mojego miejsca zamieszkania ,a po drugie przyznam szczerze, że nie bardzo chciało mi się zająć całym projektem bo kuzyn jest osobą dosyć nie odpowiedzialną – nie dotrzymującą terminów więc szczęśliwy grzecznie odmówiłem. Zresztą coś w tym jest, że z rodziną najlepiej wychodzi się na zdjęciu ;]. No ale wracając do tematu mebli biurowych i prośby kuzyna. Rzecz jasna obiecałem, że zerknę i poszukam czegoś co mogłoby pasować ale nie obiecuję bo mam obecnie dużo pracy i nie wiem, kiedy będę miał wolną chwilę. Myślę, że kuzyn zrozumiał aluzję i powiedział, że w takim razie nie będzie mi zawracał głowy i przyciśnie firmę, którą wynajął, żeby znalazła coś co bardziej mu się podoba i pasuje do biura. No i wszyscy zadowoleni ;].

Źródło ikony wpisu: klorofyl.com