Portale społecznościowe PO pracy…

Tak jak już zdążyłem wam napisać, publikowanie pewnych treści na portalach społecznościowych może skutkować dyscyplinarnym zwolnieniem z pracy. W jakich sytuacjach?

Wszystko zależy od wielu czynników i niewątpliwie ma znaczenie to jakie stanowisko pracy zajmujemy. Sytuacji w których pracodawca zwalnia swojego pracownika z powodu negatywnych publikacji na prywatnym koncie jest coraz więcej i część z nich trafia do sądu.

social-media-optionsZdarza się także, że pracodawcy niesłusznie zwalniają swoich pracowników i muszą za to ponosić przykre konsekwencje. Przykładem takiej sytuacji może być sprawa pomiędzy zatrudnioną asystentką wychowawcy w ośrodku specjalnym. Młoda dziewczyna, która zajmowała się dziećmi z zespołem Downa wrzuciła na swoje prywatne konto na facebooku zdjęcie swoich nagich pleców. To nie spodobało się dyrektorce placówki, która postanowiła ją dyscyplinarnie zwolnić. Czy miała do tego prawo? Okazuje się, że… nie. Asystentka zgłosiła sprawę do sądu, którą wygrała. Dziewczyna poza pracą jest artystką i zdjęcie, które zamieściła nie miało żadnego negatywnego wpływu na ośrodek. Jak sami widzicie należy się pilnować jednak pracodawca nie zawsze ma rację ;].

Przejdźmy zatem do kolejnych punktów, które mówią czego należy się wystrzegać podczas udostępniania treści na portalach społecznościowych.

Pamiętaj o ustawieniach prywatności! Każde zdjęcie, opinię czy dialog można skierować do wybranych, zaufanych osób.

Internet nie zapomina. Pamiętajcie, że każde zdjęcie czy post zostaje w internecie na zawsze – nawet po usunięciu materiał zostaje na serwerze. Jest wiele znanych przypadków, kiedy przez np. fotografię ktoś stracił pracę.

Zawsze pamiętaj, żeby korzystać z portali społecznościowych PO godzinach pracy. Używanie np. facebooka w trakcie godzin pracy może zostać uznane za naruszenie obowiązków pracowniczych.

Tak więc moi mili, miejcie oczy i uszy szeroko otwarte ;].

Źródło zdjęć: wallpaper222.com, investdominica.com