Powiew świeżości na zebraniu

Kilka dni przygotowywałem się do bardzo ważnego spotkania z jednym z naszych starszych klientów. Spotkanie i prezentacja musiała być przygotowana na 200 procent, ponieważ klient nie był zbyt zadowolony z ostatnich wyników jakie otrzymał za kwartał. Nad prezentacją pracowałem z zespołem kilka dni.papier kolorowy Staraliśmy się aby była ona nieco inna i znacznie bardziej ciekawa dlatego moi współpracownicy wpadli na pomysł aby odrobinę urozmaicić spotkanie przez dodatkowe zadania dla klienta. Z początku podszedłem do tego sceptycznie, ponieważ mamy do czynienia z poważnym przedsiębiorcą, który niekoniecznie może mieć ochotę na czynny udział w prezentacji. Jednak po kilku próbach stwierdziłem, że może to nie taki zły pomysł. Nie ma chyba nic lepszego jak pozytywne zaskoczenie klienta. Do naszego zadania potrzebne materiały przygotowała nasza sekretarka. Jedyne o czym zapomniała to papier kolorowy. Na godzinę przed spotkaniem poleciałem do papierniczego. Co się okazało – jest szósta i papierniczy jest jeszcze zamknięty. Wróciłem do biura i poinformowałem mój zespół o małej wpadce dlatego postanowiliśmy zrezygnować z „zabawy”. Spotkanie wyszło na tyle dobrze, że pod koniec klient opowiedział kilka dowcipów! Atmosfera była na tyle luźna, że mój kolega z zespołu opowiedział klientowi o zadaniu, które niestety nie wypaliło. Klient nagle spoważniał i powiedział (cytuję): „I chwała Bogu”! Możecie sobie wyobrazić ;]? Jednak opatrzność nade mną czuwa ;].