Przepraszam, gdzie się podziało wsparcie?

O syndromie wypalenia zawodowego można by pisać w nieskończoność. Nie ma się co dziwić. To bardzo ważny temat, ponieważ wypalenie zawodowe może bardzo długo trwać i tym samym doprowadzić do depresji. Przede wszystkim pamiętajmy, że każdy z nas ma duży wpływ na to czy ten przykry syndrom go dotknie. Warto wiedzieć, że również sami możemy się do tego ‚przyłożyć’ Co sprzyja wypaleniu zawodowemu? Zapraszam na kolejny już post w tym temacie.

  • Nawet najlepsza praca może przestać sprawiać nam przyjemność, a wręcz może stać się przysłowiową ‚kulą u nogi’ i jednym z powodów może być… brak systemu wsparcia zawodowego ale i… rodzinnego! Wyobraźcie sobie sytuację, że pracujecie nad bardzo ważnym projektem. Wiele miesięcy ciężkiej pracy po godzinach i sporo stresu. W związku z tym, że odpowiadacie za pomyślność projektu pracujecie na podwójnych obrotach. Niestety szef, w żaden sposób nie stara się pomóc. Traktuje ten projekt jak każdy inny i nie oferuje żadnego wsparcia, pomimo tego, że wie, że jest to trudny i czasochłonny projekt. Na domiar złego, rodzina zaczyna się denerwować, że poświęcasz jej zbyt mało czasu. Czujesz, że jedyną osobą na której możesz polegać jesteś… ty sam. Tak, to idealny przykład, kiedy brak zawodowego ale i rodzinnego wsparcia, w mgnieniu oka, może ‚podciąć ci skrzydła’. Następnym krokiem jest brak wiary we własne siły, przemęczenie, a przez to wszystko spada efektywność i… wypalenie zawodowe jest u twoich drzwi.

Zatem pamiętajmy, że praca i projekty – nawet najważniejsze, nigdy nie są warte twojego zdrowia :). Zwolnij, odsapnij i poproś o wsparcie!

Źródło zdjęć: pixabay.com