Przypadkowa praca na… stojąco ;]

Kilka dni temu pisałem na blogu o negatywnym wpływie pracy na siedząco na ludzki organizm. Zainteresowanych odsyłam do tamtego posta, a dzisiaj jak obiecałem napiszę o pracy na stojąco.

Artykuł o którym wspominałem napisał mężczyzna, który prowadzi własną działalność. Niestety jak to bywa w przypadku własnej działalności, mężczyzna nawet na urlopie wyciąga komputer i pracuje. Jak sam stwierdził nie jest pracoholikiem i ja mu wierzę. Własny biznes wymaga od właściciela ciągłej uwagi i troski. Im lepiej rozwija się firma tym lepiej prosperujemy więc jest to swoistego rodzaju „błędne koło” z którego ciężko się wydostać. Rzecz jasna wszystko w granicach normy. Jeżeli na wakacjach zdarza ci się pracować nie dłużej niż godzina, dwie dziennie to nie jest najgorzej ;).

Mężczyzna jadąc na wakacje zabrał ze sobą laptopa. W domku w którym mieszkał nie miał biurka więc postawił lapka na aneksie barowym w kuchni połączonej z jadalnią. Kuchnia nie była wyposażona w hokery więc mężczyzna był zmuszony do pracy w pozycji stojącej.

Z początku trochę go to i irytowało bo zaczęły go boleć stopy (stał na boso) jednak zauważył, że coraz mniej bolą go plecy. Postanowił ubrać buty i o dziwo problem bolących stóp zniknął.

Kolejnym plusem była ilość krótkich przerw. Praca na stojąco spowodowała, że robił sobie znacznie częstsze przerwy, które również pozytywnie wpłynęły na stan jego kondycji fizycznej.

Zauważył także, że nowa – stojąca pozycja wymaga od niego częstego poruszania się, przeciągania, przenoszenia ciężaru ciała z nogi na nogę, stawania w szerszym rozkroku itp. itd.

Pracował tak przez 10 dni po kilka godzin dziennie i był w szoku jak dobrze się czuje. Doszedł do wniosku, że stojąca pozycja do pracy to idealna pozycja dla ciała.

Przyznam szczerze, że jestem bardzo zainteresowany takim rozwiązaniem ale zastanawiam się czy faktycznie jest to najlepsze wyjście dla organizmu?

Źródło ikony wpisu: asystentbhp.pl