Psychika płci pięknej

Mój dzisiejszy post będzie kontynuacją ostatniego dlatego zainteresowanych zachęcam do zerknięcia wstecz. Mój blog ostatnio zamienia się w swoistego rodzaju pamiętnik ale w pewien sposób pomaga mi to w zrozumieniu zachowań kobiet – jeżeli wiadomo o co kaman ;]. papier samoprzylepny Kolejny dzień w pracy spędziłem niesamowicie pozytywnie. Nie do końca jest tak, że jest to tylko zasługa naszej nowej sekretarki i jej uśmiechu ale nie mogę również zaprzeczyć. Dzień był o tyle miły, że moja dziewczyna postanowiła zakończyć nasz spór i odwiedziła mnie dzisiaj w pracy. Jak tylko ją zobaczyłem w korytarzu oniemiałem z wrażenia bo wyglądała zabójczo! Miała na sobie obcisły czerwony garnitur i czarne wysokie szpilki. Marynarka była krótka więc wszystkie kształty były pięknie zarysowane. Widziała mnie już z daleka ale podeszła do Kasi i o coś zapytała na co ta, wskazała jej moje biuro. Prawdopodobnie zrobiła to celowo bo przecież mogła wejść do mnie bez pytania – mam w biurze szyby zamiast ściany więc widać czy jestem akurat zajęty. Jak tylko przekroczyła próg mojego biura, rzuciła mi się na szyję i przeprosiła. Byłem w szoku bo po tym co ostatnio sobie powiedzieliśmy, to ona przeprosiła mnie!? I weź tu człowieku zrozum kobiety. Rzecz jasna przyjąłem przeprosiny i zabrałem ją na lunch. Po powrocie do pracy poprosiłem Kasię aby przyniosła mi do biura papier samoprzylepny oraz dokumenty, które potrzebowałem aby przygotować się do spotkania z klientem, na co ona sucho mi odpowiedziała, że jest obecnie zajęta dlatego przygotuje je w wolnej chwili. Ani uśmiechu, ani spojrzenia – nic! Zazdrość… ale o co… o mnie!? Sam nie wiem ale muszę przyznać, że takie zachowanie mi schlebia dlatego prośba do wspaniałych Pań – nie zmieniajcie się ;]!