Rozwój techniki, a ludzie starsi

Koleżanka zadzwoniła do mnie z prośbą o polecenie dobrej niszczarki do dokumentów, płyt CD i innych rzeczy. Znajoma wiedziała, że znam się na niszczarkach bo wybierałem kilka do swojej firmy więc jestem dobrze zorientowany w temacie. Jednak jak zacząłem przeglądać to co oferuje obecnie internet to trochę zgłupiałem bo modele, które ja wybierałem do firmy są już totalnie nie aktualne! Rzecz jasna na powiedziałem koleżance (totalnie nieświadomy), że pewnie, że jej pomogę. Ponownie okazuje się, że technika idzie z prędkością światła. Czasem się zastanawiam jak to będzie jak będę miał sześćdziesiąt lat. Jak dzisiaj patrzę na swoich rodziców czy inne starsze osoby to widzę ludzi, którzy gardzą techniką i niekoniecznie chcą ułatwiać sobie życie poprzez korzystanie z jej dobrodziejstw. Mój ojciec nie jest człowiekiem, który jest czy był laikiem informatycznym. Jest po studiach inżynierskich na Politechnice więc używanie komputera to była dla niego przyjemność. Bardzo lubił wszelkiego rodzaju nowinki techniczne więc tym bardziej się dziwię, że teraz ma coraz większe opory w stosunku laptopa, smartphona czy innych tego typu urządzeń. Prędzej jestem w stanie zrozumieć moją matkę, która nigdy nie była czynnym użytkownikiem sprzętu elektronicznego więc zrozumiałe jest, że w wieku sześćdziesięciu lat nie nauczy się wszystkiego i nie będzie do tego zbyt pozytywnie nastawiona. W końcu nasze mózgi starzeją się już od szesnastego roku życia więc co się dziwić starszemu człowiekowi… . No ale postawa mojego ojca trochę mnie dziwi. Ciekawe czy ja będę podobnie myślał za te dwadzieścia kilka lat. Oby nie, a póki co poszukam i dowiem się coś o tych niszczarkach skoro obiecałem znajomej.

Źródło ikony wpisu: blog.sevenponds.com