Spam…

Wpadła mi dzisiaj w oko rewelacyjna oferta wyjazdu na wakacje. W przerwie na lunch postanowiłem przejrzeć skrzynkę mailową i zrobić trochę porządku. Jak zapewne większość ludzi, irytują mnie reklamy, które zaśmiecają skrzynkę dlatego wszystkie wrzucam (bez czytania) do spamu. Niestety nie chroni to przed otrzymywaniem nowych reklam od innych przedstawicieli. fotele biuroweFiltrowanie skrzynki mailowej nie należy do zbyt przyjemnych ale niestety trzeba to czasem robić bo inaczej są duże szanse na przeoczenie ważnej wiadomości. No i dzisiaj postanowiłem zająć się filtrowaniem bo nie robiłem już tego ponad miesiąc. Zebrało się sporo śmieciowych wiadomości, które bez zastanowienia zacząłem wrzucać do kosza. Po około dziesięciu minutach, kiedy skończyłem robotę, usiadłem wygodnie w swoim wygodnym fotelu biurowym i zabrałem się za pyszny lunch, który przygotowała mi moja dziewczyna. Zadowolony, że zrobiłem już coś czego bardzo nie lubię wróciłem do pracy. Po około pięciu minutach zawiesił mi się komputer i musiałem go zresetować. Na szczęście nie byłem w trakcie pisania raportu czy innej ważnej czynności. Po zresetowaniu komputera otworzyłem ponownie skrzynkę mailową w celu napisania wiadomości do naszego klienta i doznałem szoku. Wszystko co przefiltrowałem i wywaliłam do kosza – wróciło. Wszystkie maile ponownie znalazły się w skrzynce odbiorczej! Rzecz jasna nieźle mnie to zdenerwowało i miałem ochotę rzucić komputerem o ścianę ale cóż mogłem zrobić. Jeszcze raz to samo czyli przefiltrowanie całej skrzynki odbiorczej. Zrobiłem to w rekordowym czasie bo maksymalnie zajęło mi to może pięć minut. Po chwili na skrzynkę dostałem znowu trzy maile w jednym czasie więc z góry założyłem, że to spam i złowrogo spojrzałem co to za paskudztwo tym razem, a tam… całkiem ciekawa oferta wyjazdu do Barcelony. Cena tak mnie zaskoczyła, że postanowiłem sprawdzić ofertę. W konsekwencji zadzwoniłem do biura podróży i kupiłem wycieczkę na 5 dni dla mnie i mojej dziewczyny! W życiu bym nie pomyślał, że reklama mnie skusi ;]. Teraz zostało mi tylko zgłoszenie urlopu. Mam nadzieję, że szef się zgodzi ;].