Stanowiska kierownicze, a stres…

Większość z nas marzy o stanowisku dyrektora, kierownika lub chociażby ostatnio coraz bardziej popularnego lidera. Zakładamy, że praca na wyższym, bardziej prestiżowym stanowisku przyniesie nam same korzyści – czy aby słusznie? Pozwólcie, że dzisiaj postaram się odpowiedzieć na to pytanie :].

  • j0399350Prawdopodobnie aż 90% z nas już pierwszego dnia w pracy myśli co tu zrobić, żeby awansować. Zwróćcie uwagę, że już na rozmowie kwalifikacyjnej pierwszym pytaniem kandydata jest możliwość awansu. Ciekawe jest, że w wyższym stanowisku widzimy same korzyści. Codzienne obowiązki są dla nas drogą do wyższego stanowiska. Pędzimy tak szybko jak możemy z nadzieją, że już niebawem nasi koledzy będą mówili do nas „szefie”. Ciekawostką jest, że w trakcie tej gonitwy bardzo często narzekamy na nawał pracy i brak czasu – na wszystko. Im bardziej pędzimy tym więcej narzekamy. Oczywiście cel pozostaje niezmienny – nadal marzymy o stanowisku kierowniczym.
  • Człowiek to złożona struktura, która nie zawsze wszystko analizuje i nie zawsze jest dobrze przygotowana na zmiany. To co ‚umyka’ większości to fakt, że wraz z objęciem nowego, wyższego stanowiska przybędzie nam także obowiązków, a co za tym idzie – będzie więcej stresu. Niezależnie od tego jak bardzo lubicie swoją pracę i jak dobrze ją wykonujecie w 90% przypadków możecie spodziewać się, że odpowiedzialność za pracę innych spadnie na wasze barki, a to jest stresujące. Łatwo odpowiadać za swoje i tylko swoje działania. Koordynowanie projektów nad którym pracuje kilka, a nawet kilkanaście osób jest zdecydowanie trudniejsze bo tak naprawdę za wszystko odpowiadasz… Ty ;].

Czy warto? Zdecydowanie tak ale tylko jeżeli jesteście odporni na stres i macie w głowie prężnie działający ‚przycisk – motywacja, akcja i reakcja’. Powodzenia :].

Źródło zdjęć: jackfit.blogspot.com