Wspólne sprzątanie

Moja staruszka zadzwoniła do mnie z prośbą. Postanowiła gruntownie posprzątać nasz letni domek na działce i wszystko co się w nim znajduje. Nie będę ukrywał, że prośba mojej matki mocno mnie zasmuciła bo pomimo że lubię ład i porządek to wizja wspólnego sprzątania z moją matką nie jest zbyt ciekawa. Moi rodzice chyba nigdy nie byli zbyt porządni, a nasze mieszkanko można było równie dobrze nazwać składzikiem. sprzęt do sprzątaniaOd kiedy pamiętam w naszym skromnym m3 było wszystko i wszędzie. W kuchni na szafkach stały stare i zakurzone zielone butelki, które z jakiegoś niezrozumiałego powodu – zbierał mój ojciec. Brudne naczynia zawsze musieliśmy wstawiać do jednej komory w zlewie aby wieczorem moja matka mogła godzinami zmywać uzbierane brudki. Dzięki temu kuchnia zawsze wyglądała jakby tam było brudno. W szafkach mnóstwo starych przypraw, kasz i makaronów, których nie wolno było wyrzucić bo „a może kiedyś się przydadzą”. Rzecz jasna przyprawy dawno straciły swój aromat, a w kaszy swój dom znalazły mole… . To raptem jedno pomieszczenie, które i tak kryło w sobie jeszcze więcej nieciekawych niespodzianek, których nie będę opisywał bo głupio ;]. No i właśnie czasem się zastanawiam skąd u mnie taka wielka chęć (wręcz desperacja) do utrzymywania wszystkiego w czystości. Moja dziewczyna nazwała mnie już nawet pedantem – może ma rację. Prawdopodobnie koszmary mojego dzieciństwa tak wyryły się w mojej głowie, że uruchomiłem mechanizm obronny i wychowałem się na totalne przeciwieństwo moich rodziców. Pamiętam dzień jak się wyprowadziłem z domu do akademika. Był to chyba jeden z najszczęśliwszych dni w moim młodym życiu ;]. Tak więc wizja sprzątania z moją staruszką to dla mnie coś okropnego. Jak wynika z mojej pisemnej wypowiedzi – moi rodzice nie potrafią sprzątać i wyrzucać zbędnych śmieci dlatego wspólne sprzątanie nie ma najmniejszego sensu. Ja zapewne będę chciał się pozbyć większości zbędnych rzeczy, a ona postanowi je zatrzymać… . Tylko co miałem zrobić, odmówić? Przecież nie pozwolę jej dźwigać ciężkich mebli i szorować starych dywanów. Czeka mnie nie lada wyzywanie. Póki co, skompletuje akcesoria i sprzęt do sprzątania bo moja matka zapewne wzięłaby tylko płyn do naczyń, którym lubi myć wszystko co jej wpadnie w ręce ;].