‚Wtopa’ na rozmowie kwalifikacyjnej ;] cz. 3

Kolejna część wpisu o baaaaardzo ciekawej rozmowie kwalifikacyjnej mojego kumpla z pracy. Warto przeczytać ;].

  • Pierwsza odezwała się kobieta. Poprosiła aby znajomy się przedstawił i krótko zaprezentował. To w ogóle nie zdziwiło kolegi bo od razu pomyślał sobie, że jako kierowca pizzerii również musi dobrze wyglądać. W końcu będzie jeżdżącą wizytówką firmy. Po krótkiej prezentacji kobieta poprosiła aby mężczyzna usiadł. Ta część rozmowy kwalifikacyjnej była raczej ‚normalna’. Znajomy został zapytany o miejsce pochodzenia, co dotychczas robił, jakiej muzyki słucha itp. Druga część rozmowy była już odrobinę dziwniejsza bo pytania coraz bardziej skręcały w kierunku jego życia prywatnego. To jednak nie przeszkodziło w dalszej części spotkania. Kolega powiedział, że punktem kulminacyjnym była prośba kobiety aby stanął na środku białej maty i się rozebrał. Nie bardzo wiedział co zrobić i po co ma się rozebrać ale posłusznie (nadal nie wie dlaczego to zrobił) poszedł i zdjął marynarkę – myślał, że to wystarczy ;]. Mężczyźni grzecznie poprosili aby zdjął również spodnie, koszulkę itp. Miał zostać jedynie w bieliźnie. Zaczął się rozbierać aż w końcu – zdezorientowany na ‚maksa’ stanął przed komisją w samych majtkach! Kiedy jeden z mężczyzn poprosił aby ten zaczął tańczyć tak jakby chciał uwieść kobietę, znajomy nagle się ‚obudził’ i zszokowany zapytał po co to wszystko kierowcy?!

Myślę, że nie muszę pisać co było dalej. Ostatnia minuta rozmowy wszystko wyjaśniła koledze. Jego kumpel go wkręcił. Nie była to rozmowa o pracę dla kierowcy ale rozmowa kwalifikacyjna na stanowisko tancerza w… damskim klubie! Znajomy w przeciągu sekundy się ubrał, wybiegł z budynku i pobiegł prosto do kolegi, który go wkręcił… . Domyślacie jak się skończyła ich rozmowa ;]. Muszę przyznać, że to zdecydowanie najciekawsza historia związana z rozmową rekrutacyjną jaką kiedykolwiek usłyszałem, a wy :]?!

Źródło zdjęć: pozytywniej.pl