Zakładanie nowej firmy

Ostatnio coraz głośniej odzywa się we mnie głos, który namawia mnie do założenia własnej firmy. Jak już wielokrotnie wspominałem jest to coś o czym myślę od wielu lat. Problemem wydaje się jedynie fakt, że w firmie gdzie obecnie pracuję wypracowałem sobie pozycję i naprawdę nieźle zarabiam. Dodatkowo lubię to co robię więc tym bardziej decyzja nie jest łatwa. Ilekroć rozmawiam o tym ze swoją dziewczyną ona wyszukuje argumenty przeciw. Twierdzi, że świetnie się czuję w obecnej robocie, jestem tam niezastąpiony, bardzo dobrze zarabiam więc nie ma sensu zmiany na coś co nie wiadomo czy wypali, pochłonie mnóstwo mojego czasu i nerwów, a do tego wydam na to większość swoich oszczędności. Nie ukrywam, że to jej „marudzenie” daje mi do myślenia i lekko studzi mój zapał. Faktycznie budowanie swojej marki na rynku nie jest łatwe. Pochłania mnóstwo czasu i energii. W szczególności na początku należy uzbroić się w cierpliwość, ponieważ problemy mogą namnożyć się w rekordowym tempie. Cała papierkowa robota potrafi zniechęcić człowieka, a reszta? Naturalnie można sobie pomóc przez wynajęcie prawnika czy księgowej ale pochłonie to kolejne fundusze. Zresztą prawnik czy księgowa i tak nie załatwią wszystkiego w urzędach więc spokój i opanowanie powinno być imieniem i nazwiskiem na początku otwierania swojej działalności. Taka perspektywa trochę burzy moją wizję posiadania własnej firmy. Rzecz jasna, obecna sytuacja zawodowa także nie ułatwia mi podjęcia decyzji. Pracując na dobrym stanowisku w korporacji omija mnie szereg problemów związanych z prowadzeniem własnej działalności. Wychodząc z biura zostawiam pracę za sobą i nic już mnie nie obchodzi… . Jednak z drugiej strony mieć coś swojego, zbudowanego od zera, coś co przekaże się dzieciom – to COŚ. Wygląda na to, że chyba jeszcze długo nie podejmę decyzji dlatego może zerknę na swoją kartę urlopową i wypiszę wniosek? Najlepiej chyba pomyśleć o tym na spokojnie w jakimś ładnym otoczeniu ;).

 

Źródło ikony wpisu: hiscox.co.uk