Zawód czy powołanie?

Dzisiaj ciekawy temat, który potrafi budzić wiele kontrowersji. Zawód… ksiądz ;].

Na samym wstępie chciałbym zaznaczyć, że moje wyznanie religijne nie ma tu NIC od rzeczy. Do tematu podchodzę obiektywnie, a przynajmniej się staram. No i właśnie, najpierw pytanie: Czy ksiądz to też zawód?

  • wikariuszNiezależnie od tego jakie odpowiedzi usłyszę, prawidłowe są dwie (jakkolwiek przewrotnie to nie brzmi): tak, ksiądz to również zawód i nie bycie księdzem to powołanie. Jakby na to nie spojrzeć osobiście uważam, że ksiądz to zawód i powołanie. Dodam, że nie chciałbym się zajmować rozstrzyganiem czym powinien ‚być’ ksiądz – zawodem czy powołaniem. To pozostawiam innym ;]. Ja zajmę się faktami :].
  • Księża zarabiają i to jest fakt. Co miesiąc ich pensja wynosi od około 1 500 złotych do nawet 4 000 złotych. Dodatkowo ich ‚pensja’ jest zwolniona z wielu opłat, które nie są obce zwykłym obywatelom czyli na przykład duchowni nie muszą się martwić o opłaty związane z mieszkaniem, ponieważ mieszkają na plebaniach i dodatkowo mają gosposię. Kto zatem opłaca ‚mieszkanie księży’? Kościół jako instytucja. Obciążeniem z jakim natomiast muszą się liczyć to podatek dochodowy jednak i ten nie wynosi dużo. Bardzo rzadko zdarza się, że przekroczy 400 złotych.
  • Okay, a powołanie? Nie ukrywam, że trudno mi o tym pisać bo nie mi oceniać czy księżmi zostają tylko ci z powołaniem. Zapewne są tacy i tacy dlatego to zagadnienie pozostawię bez głębszej analizy.
  • Na koniec dodam od siebie (w końcu to mój blog ;] haha), że ksiądz to też człowiek. Też ma prawo popełniać błędy, a księdzem może zostać każdy zdeterminowany – nawet psychopata i karierowicz dlatego nie oceniajmy i nie generalizujmy :].

Źródło zdjęć: buster.pw