Złe pytania cz. I

Mówi się, że ‚kto pyta nie błądzi’. Zdecydowanie się z tym stwierdzeniem zgadzam jednak jak w każdym przypadku zdarzają się wyjątki. Jakie i kiedy?

Rozmowa o pracę to nie tylko pytania przyszłego pracodawcy do kandydata. Coraz częściej zachęca się aby kandydaci również zadawali pytania. Takie zachowanie pokaże pracodawcy jaką osobą jest aplikujący i czy ma wystarczająco dużo odwagi ;]. O tym o co pytać napiszę kiedy indziej, a dzisiaj powiem wam o co NIE PYTAĆ.

imagesZdecydowanie są pytania, które warto przemilczeć z różnych istotnych względów. Możemy wyjść na ignorantów, którzy nie traktują rozmowy kwalifikacyjnej poważnie. Możemy wyjść na pracowników, którzy są nastawieni roszczeniowo. Możemy wyjść na osoby dziwne, zbyt agresywne, lekkomyślne, chaotyczne lub zbyt nieśmiałe. Jak sami widzicie możliwości jest dużo ;]. Oczywiście nie oznacza to aby w ogóle nie pytać – wręcz przeciwnie! Pytać ale niektóre pytania po prostu pominąć – jakie?

  • Niezależnie od tego jak ‚luźna’ i mało formalna jest rozmowa rekrutacyjna, kandydaci zawsze muszą być profesjonalni – do samego końca! Nigdy nie wolno pytać jak się wypadło! To pytanie pokaże nie tylko brak profesjonalizmu ale podkreśli negatywne cechy charakteru: brak cierpliwości, zbytnia dociekliwość, brak pewności siebie itp. itd. Żadna z powyższych cech w tym przypadku nie jest pożądana dlatego lepiej przemilczeć ten fakt i czekać na decyzję.
  • Kolejnym pytaniem, które może pomóc przekreślić nam sukces to pytanie o to jak wypadła konkurencja i czy jest duża. Pytanie jest bezzasadne dla kandydata, ponieważ będzie on oceniany indywidualnie. Duża lub mała ilość kontr kandydatów nie zmieni twoich dokonań!

O kolejnych ‚wtopach’ już niebawem :].

Źródło zdjęć: peppoj.net