6 000 zł – mało?

Dzisiaj miałem w pracy ostrą i intensywną dyskusję na temat osoby, która jakiś czas temu mocno mnie zbulwersowała. Mowa o pani Elżbiecie Bieńkowskiej, naszej byłej wicepremier. Elżbieta Bieńkowska powiedziała, że Polacy to idioci skoro pracują za 6000 tysięcy złotych. Myślę, że nie muszę przytaczać całej wypowiedzi i kontekstu, ponieważ wszyscy doskonale wiedzą o co chodzi. Dlaczego postanowiłem o tym wspomnieć? Kilka dni temu rozmawiałem podczas przerwy w pracy z kolegami o zarobkach w Polsce i jeden powiedział, że pięć tysięcy złotych to pensja dla biedaków i dziwi się, że można za tyle pracować. W mojej głowie natychmiast pojawił się bulwersujący obraz byłej wicepremier i jej durnej wypowiedzi. Zdziwiła mnie wypowiedź kolegi i zapytałem go co sądzi o Bieńkowskiej. Wyobraźcie sobie, że powiedział, że kobieta ma absolutną rację. Muszę przyznać, że jestem nadal w szoku. Nasza dyskusja toczyła się jeszcze przez jakieś pół godziny aż w końcu zrezygnowany ale też zdenerwowany postanowiłem ją zakończyć bo czułem, że nie skończy się dobrze. Niezależnie od tego ile zarabiamy, uważam że sześć czy pięć tysięcy złotych to całkiem przyzwoite zarobki. Oczywiście nie są to kokosy ale z pewnością nie można powiedzieć, że tylko idioci za tyle pracują! Trzeba być nieźle zmanierowanym i oderwanym od rzeczywistości aby myśleć inaczej. Owszem, mogę się zgodzić, że sześć tysięcy to nie są duże pieniądze ale umówmy się też, że nie są małe… . Nie rozumiem podejścia osób, które myślą inaczej. A może ktoś z was ma podobne zdanie i chciałby mi to wytłumaczyć? Zachęcam do pozostawiania komentarzy i do dyskusji :].

Źródło ikony wpisu: fakt.pl