Firmowa maruda…

Malkontent w firmie? To temat z którym boryka się co drugi szef w większej firmie. Dlaczego narzekamy? Jak w Polsce odbieramy malkontentów, a jak na zachodzie? Zapraszam do lektury :].

Zauważyliście, że większa część Polaków uważa, ze marudzenie i narzekanie mamy we krwi? To trochę śmieszne ale niestety trochę prawdziwe. Najprostszym przykładem może być na przykład… pogoda. Zimą wszyscy marudzimy, że jest zimno. Na wiosnę nie możemy się już doczekać lata, a kiedy przyjdzie lato zaczynamy narzekać, że jest za gorąco i nie możemy znieść upałów. Takich przykładów jest zdecydowanie więcej, a ten jest chyba najprostszy ;]. No ale do rzeczy!

  • Niezależnie od tego dlaczego marudzimy – robimy to wszyscy i jest to całkowicie naturalne zjawisko. Problem zaczyna się wtedy, kiedy zaczynamy narzekać zawsze i w każdej możliwej sytuacji. O ile w życiu prywatnym może być to męczące o tyle w pracy może być to nie do zniesienia. Stale narzekający pracownicy działają na innych demotywująco i wprowadzają stres. Nie wiem czy wiecie ale na zachodzie malkontenci uważani są za nielojalnych pracowników. W Polsce gdzie stałe marudzenie i narzekanie uważa się jeszcze za ‚zaangażowanie w firmowe sprawy’ sytuacja powoli się zmienia. Gonimy za zachodem i już nie chcemy w pracy mieć współpracowników, którzy wiecznie i na wszystko narzekają. Jak zgodnie twierdzą eksperci, zaczęliśmy wprowadzać pozytywne zmiany i zamiast skupiać się na pustej części szklanki, zaczęliśmy zauważać to, że szklanka jest również do połowy pełna ;].

Źródło zdjęć: poradnikzdrowie.pl