Higiena snu…

Okay, skoro wiecie już jak wyglądają pierwsze symptomy syndromu wypalenia zawodowego to może chcielibyście wiedzieć czy istnieje coś takiego jak prewencja? No właśnie, istnieje ;]? Pocieszę tych, którzy myśleli, że nie. Oczywiście, że są działania profilaktyczne, które mogą skutecznie wyeliminować problem. Zapraszam do lektury!

Znacie symptomy wypalenia zawodowego więc nie trudno się domyśleć, że działania prewencyjne będą ściśle z nimi powiązane. Warto pamiętać, że wprowadzenie już kilku, podstawowych zmian, przyniesie duże efekty. Naturalnie będzie wam ciężko je dostrzec bowiem mają one za zadanie nie dopuścić do powstania problemu – którego jeszcze nie ma ;]. Dla pocieszenia mogę wam powiedzieć, że z pewnością zyska na tym wasza kariera zawodowa, a to na pewno odczujecie!

Sen

  • Przede wszystkim dbamy o higienę snu i proszę mnie tu zbyt dosłownie nie zrozumieć. Nie mam na myśli wyłącznie czystego, przewietrzonego pokoju i świeżej pościeli ;]. Do higieny snu możemy zaliczyć wiele innych czynników. Nam zależy na stałych porach snu czyli staramy się kłaść i wstawać mniej więcej o tej samej godzinie. Następnie pamiętamy o tym aby nasz sen był zdrowy, eliminujemy z sypialni wszystkie urządzenia elektroniczne! Warto również wiedzieć, że im ciemniej w sypialni tym lepiej ;]. Dzięki temu nasze oczy nie będą podświadomie kierować się w stronę światła, a tym samym mamy gwarancję spokojnego i nieprzerwanego snu. No i na koniec – śpimy co najmniej siedem godzin. Dzięki temu rano będziemy wypoczęci, pełni energii i możemy zapomnieć, że w ogóle istnieje coś takiego jak syndrom wypalenia zawodowego ;]!

Co dalej? Tego dowiecie się już niebawem :].

Źródło zdjęć: baptisthealth.tips