‚Jajeczko’ firmowe :]

Już niedługo Święta Wielkanocne więc najwyższy czas zabrać się za przygotowywanie do pracowego „jajeczka” ;]. Jak co roku, szef przeznacza na ten cel ustaloną pulę pieniędzy i nasza sekretarka organizuje małą imprezę. W tym roku impreza odbędzie się ostatniego dnia przed świętami czyli 3 kwietnia. Dużym plusem takich spotkań jest to, że szybciej kończymy pracę. Już w najbliższy piątek skończymy pracę równo w południe. Wielkanoc w naszym biurze to zazwyczaj luźne spotkanie wszystkich pracowników w konferencyjnym. Na stole znajdują się potrawy świąteczne, które przywiozła firma cateringowa więc mamy co jeść. Rzecz jasna stoi także alkohol bo jak można zrobić firmowe święta bez wysokoprocentowych alkoholi ;]. Pamiętam jak kilka lat temu zaczęliśmy równo w południe i niektórzy z nas skończyli po północy. Zabawa z alkoholem w roli głównej zawsze dla kogoś kończy się ‚tragicznie’ ;]. W tym roku Wielkanoc pracową spędzamy w mniejszym gronie, ponieważ szef postanowił wyłączyć z niej stażystów. Stażyści w naszej firmie to dość liczna grupa, ponieważ co roku do pracy przychodzi około piętnastu młodych pracowników. Muszę przyznać, że zdziwiła mnie decyzja szefa dlatego postanowiłem zapytać o powody. Po dłuższej rozmowie doszedłem do wniosku, że szef ma rację i faktycznie Wielkanoc bez stażystów to dobry pomysł. Z piętnastu stażystów zazwyczaj wybieramy jedną lub dwie osoby, którym proponujemy etat. Zdarza się, że taka propozycja nie pada w ogóle bo nie ma nikogo na tyle zdolnego i ambitnego dlatego rotacja stażystów w naszej firmie jest bardzo duża. Imprezy biurowe są zakrapiane alkoholem i jak to często bywa na takich spotkaniach dużo się mówi… czasami za dużo ;]. No więc decyzja faktycznie słuszna. A wy jak spędzacie Wielkanoc pracową?

Źródło ikony wpisu: thejournal.ie