Karty kartom nie są równe

W dzisiejszych czasach portfel to już nie tylko miejsce, gdzie przechowujemy pieniądze. To także jak wiadomo miejsce na różnego rodzaju karty płatnicze typu Visa, Mastercard czy Maestro, jak również na przeróżne drobiazgi typu paragony, karteczki, notatki, spinacze i wszystko to, co tylko możemy tam upchać.Karty Jednym z ważnych elementów są zdjęcia rodziny i bliskich nam osób, jednak nie o tym wpis dzisiaj. Zmierzam ponownie do kart, choć mimo, iż jest to kawałek plastiku, nie są to karty zakupowe ani kredytowe… ani te do grania. Mowa o kartach umożliwiających wstęp do sklepów lub miejsc z potrzebą autoryzacji. Często są to również karty na punkty podpięte pod jakiś program lojalnościowy lub pozwalające dostać stały rabat dla tak zwanego stałego klienta. Tym stałym klientem jest właściciel karty, na którego została ona wydana bo większość wspomnianych kart jest imienna. Wracając natomiast do kart, które umożliwią nam wejście do sklepu, to jedną z takich kart będzie karta do Makro. Sklep, a raczej hurtownia, bardzo popularna w Polsce, jak i w całej Europie. Karty płatniczeZ kartami do Makro to było tak, że na początku dostawali je tylko wybrańcy, często pracownicy wielkich państwowych firm. Trochę mnie to zawsze dziwiło bo wydawało mi się, że ta hurtownia szuka przedsiębiorców i sklepikarzy, którzy chętnie przyjadą i zrobią zakupy do swojego sklepu. Polityka była chyba jednak inna lub ja ją inaczej zrozumiałem. A więc hurtownia Makro stała się ekskluzywną hurtownią, która skupiała wybranych przez siebie ludzi, a przynajmniej na początku, bo później się to już trochę rozmyło. Tak jak na przykład w mojej firmie. Dostaliśmy ofertę z kartami dla pracowników. Bardzo korzystna. Szefostwo postanowiło skorzystać – tak oto stałem się posiadaczem firmowej Makro karty.