Mikrofala w firmowej kuchni

Pisałem kiedyś jak wyposażona jest nasza kuchnia firmowa? Mamy w niej wszystko co jest potrzebne, a nawet więcej. Gigantyczna lodówka, duża mikrofalówka, okap kuchenny, pół szady talerzy, kubków, misek i tym podobnych naczyń. Na środku mamy duży długi stół z krzesłami i dwie mniejsze kanapy pod ścianą. kuchnia w firmieGeneralnie uważam, że mamy bardzo dobrze wyposażoną kuchnię. Wczoraj wyjątkowo przyniosłem ze sobą lunch, który wcisnęła mi moja mama i niestety nie udało mi się go zjeść bo zepsuła nam się mikrofalówka. Nie jestem fanem tego sprzętu ale w pracy jest to element niezbędny. Nie wszyscy pracownicy chodzą na obiady. Niektórzy przynoszą ze sobą kanapki lub przygotowane w domu posiłki. Przygotowane w domu dania trzeba podgrzać, a wiadomo, że do tego niezbędna jest właśnie mikrofalówka. Ktoś mógłby zapytać o kuchenkę ale nie jest to zbyt praktyczne. W pracy zależy nam na czasie. Do mikrofali wkładamy jedzenie, czekamy dwie minuty, wyciągamy i jemy – takie to proste. Kuchenka jest wielka, trzeba przekładać do garnków (których nie ma w kuchni firmowej), później je myć itp. itd. Generalnie totalny czasochłonny bezsens. No więc wracając do zepsutej mikrofalówki, trzeba nabyć nową. Oczywiście nie jest to moja działka ale akurat w kuchni spotkałem osobę z piętra wyżej, która zajmuje się u nas zakupem i konserwacją tego typu sprzętu więc chwilę pogawędziliśmy o mikrofalach. Rozmowa tak nas wciągnęła, że spędziliśmy przy stole prawie godzinę! Przy okazji naszej rozmowy wybraliśmy wspólnie nowy model; Zelmer 29z021. Stara mikrofalówka była bardzo duża dlatego znajomy stwierdził, że zamiast szukać innej dużej mikrofali „no name” warto zainwestować w dwie mniejsze, dobrej i sprawdzonej firmy. Padło właśnie na Zelmera 29z021. Dokładnie takie same ma jego kumpel u siebie w barze i jest nią zachwycony. Myślę, że to dobry pomysł ;].