Paper Toss w naszym biurze ;]

Niedawno pisałem o grze na komórkę Paper Toss 2.0, a także o tym, że postanowiliśmy sobie zorganizować w biurze taką mini grę na żywo ;]. Zakupiliśmy kosz do rzutów, ustawiliśmy wiatrak i zaczęliśmy rzucać. Muszę przyznać, że na komórce wyglądało to na znacznie łatwiejsze ;]. akcesoria biuroweNa początku rzucaliśmy u mnie w biurze ale zrobiło się to nieco kłopotliwe bo moje biuro znajduje się w centralnym miejscu na piętrze i generalnie wszyscy widzą co się u mnie dzieje – mam oszklone biuro… . Rzecz jasna rzucaliśmy wyłącznie w przerwie na lunch ale okazało się, że to zdecydowanie za mało czasu więc postanowiliśmy zostawać na godzinkę po pracy. Tak – tak bardzo nas to wciągnęło. Jak składaliśmy się na kosz do rzucania było nas pięć osób. Obecnie jest jedenaście i podejrzewam, że dołączy jeszcze kilka osób. Nawet mój szef się zainteresował naszym małym hobby i postanowił dołączyć do ekipy. Rzucanie do kosza zaczęło nam coraz lepiej iść tak więc zaczęliśmy się ze sobą ścigać aż w końcu postanowiliśmy zrobić małe zawody ;]. Pomysł się wszystkim bardzo spodobał, a szef stwierdził, że chętnie zostanie sponsorem i wybierze jakąś ciekawą nagrodę dla osoby, która okaże się najlepsza. Postanowił, że wygrany otrzyma jeden wolny dzień! To tym bardziej zmobilizowało wszystkich do ćwiczeń i zaczęliśmy zostawać po godzinach praktycznie codziennie. Nie trudno się domyśleć, że nie spodobało się to mojej dziewczynie więc postanowiłem, że zarażę ją swoim nowym hobby. Naturalnie po kilku dniach była tak uzależniona jak ja i reszta moich współpracowników ;]. Niestety nie może brać udziału w naszych zawodach ale wpada po pracy i rzuca z nami. Niedługo zawody więc z chęcią opiszę jak wszystkich ograłem ;].