Pierwsze spotkanie…

Nie mam się komu wygadać – jest 4 w nocy ;p więc postanowiłem napisać tutaj. Właśnie wróciłem ze spotkania z Mariką, o którym pisałem niedawno. Jutro rano do pracy, a ja jestem tak nakręcony, że nie usnę! Randka przeszła moje najśmielsze oczekiwania. Przyznam, że im bliżej było do spotkania tym bardziej byłem przekonany, że chyba jednak trochę idealizuje moją randkę.fotele happy Jak się okazało nic bardziej mylnego. Piękna i mądra kobieta ;]. Rzecz jasna wiedziała co to za restauracja więc odpowiednio się ubrała. Czerwona, obcisła sukienka do kolan i czarne szpilki. Boże jak ja kocham kobiety haha! Wyglądała niesamowicie i do tego cały czas uśmiechnięta. Restauracja rewelacyjna na pierwsze spotkanie. Zarezerwowałem stolik ze skórzanymi, miękkimi fotelami. Rozmawialiśmy cały czas i nie mogliśmy przestać. Nie pamiętam już, kiedy tak dobrze rozmawiało mi się z kimś rozmawiało. Obgadaliśmy chyba wszystko co mogliśmy i o godzinie 1 podszedł kelner z informacją, że zostaliśmy już tylko my i oni powinni zamknąć restaurację już ponad pół godziny temu! Nawet nie zauważyliśmy, że zostaliśmy sami ;]. Podając Marice płaszcz wiedziałem, że nie chcę aby ten wieczór (noc haha), się skończył więc postanowiłem zaryzykować i zaprosiłem ją na drinka do siebie. Uśmiechnęła się tylko i powiedziała, że to dobry pomysł ale ona zaprasza do siebie bo ma bliżej!!!!! Spędziłem u niej ponad dwie godziny i wcale nie miałem ochoty wychodzić ale wiedziałem, że następny dzień muszę się stawić rano w pracy więc nie pozostało mi nic innego jak tylko się ubrać, podziękować za najlepszy wieczór w życiu i wyjść. Tak też zrobiłem ;]. Ona się tylko śmiała, żebym nie przesadzał bo nasze drugie spotkanie wypadnie blado przy tym! Sama dała mi do zrozumienia, że czeka na kolejne spotkanie :]]! Starałem się zachować zimną krew i nic nie odpowiedziałem. Co za wieczór… co za noc! Nie wiem jak ja jutro będę funkcjonował ale chyba muszę się położyć bo nie wstanę – dobranoc :]!