Porządki…

Jak już wielokrotnie wspominałem moja matka jest osobą, która totalnie nie radzi sobie ze sprzątaniem. Pech chciał, że mój ojciec musiał wyjechać do chorej siostry, która mieszka ponad dwieście kilometrów od nich, a moja matka zabrała się za coś co ewidentnie jej nie wychodzi i poprosiła mnie o pomoc. Nie wiem dlaczego tak jest ale to zawsze jest tak, że jak ona sprząta to oczekuje, że będę jej pomagał. Dobrze wie, że nie lubię z nią tego robić bo ona nie potrafi sprzątać i zazwyczaj nasze wspólne sprzątanie kończy się awanturą. Tym razem jednak było inaczej. Jak tylko wszedłem do niej do domu ona natychmiast rzuciła się na mnie z brudnym i pełnym workiem do odkurzacza. Okazało się, że się zapełnił, a oni nie mają w domu ani jednej nowej sztuki. Niestety była to niedziela więc byłem ograniczony ilością sklepów gdzie mogłem znaleźć takie worki ale spisałem model i wyruszyłem na poszukiwania. Jak się okazało, wcale nie było to takie łatwe bo w trzech dużych marketach nie mieli takich worków. Swoją drogą to mocno się zdziwiłem bo były to całkiem normalne worki na śmieci Zelmera! Po dwóch godzinach udało mi się w końcu znaleźć takie worki i kupiłem od razu dziesięć sztuk, żeby zrobić im większy zapas ;]. Gdy wróciłem do domu byłem przekonany, że zastanę niezły bałagan, a okazało się, że mieszkanie lśni! Jedyne co mi pozostało to odkurzenie jednego pokoju i korytarza, a potem umycie podłogi na korytarzu. Muszę przyznać, że jestem dumny ze swojej matki, która pięknie ogarnęła całe mieszkanie. Zapytałem ją co się takiego stało na co ona, że oglądała niedawno jakiś program o bałaganiarzach w telewizji i postanowiła, że nie chce być taka jak oni! Możecie sobie wyobrazić?! Tyle lat próśb o trzymanie porządku i nic, a jakiś „durny” program wywarł na nią aż taki wpływ. Swoją drogą, lepiej późno niż wcale ;].

Źródło ikony wpisu: