Sigma i jej akcesoria

Przyszła do nas ostatnio broszura a w zasadzie katalog branżowy z bogatą ofertą akcesoriów biurowych. Mega zestaw, prawie książka a w niej dosłownie wszystko od naklejek, przez spinacze, długopisy, taśmy aż po segregatory, teczki i materiały eksploatacyjne a nawet krzesła. Nazwa firmy bardzo prosta bo „Sigma” i wtedy mi zaświtało. Pewnego razu będąc pod miastem na zakupach zostawiłem w kasie namiary na firmę. sigma-sprawyfirmowe-plPewna bardzo młoda dama obiecała przysłać katalog, który na pewno się nam w firmie przyda. Zastanawiałem się chwile wtedy – pamiętam – czy dziewczyna jest bardziej zainteresowana mną czy możliwością sprzedania mi swojego produktu. Dość szybko wtedy i teraz porzuciłem temat. Wracając do katalogu, pomyślałem, że idealnie się to teraz wkomponowało i naprawdę racja była w tym, że będzie to firmie użyteczne. Przejrzałem szybko jedną trzecią broszury i wybrałem kilka istotnych elementów wyposażenia, wystroju jak i rzeczy funkcjonalnych, o których nadmieniłem wyżej. Zlecając zamówienie pomyślałem sobie, że Sigma to całkiem spora marka, która z powodzeniem mogłaby konkurować na rynku detalicznym. Zastanowiło mnie to na tyle, że postanowiłem poszukać kilku informacji na ten temat w Internecie. Wklepałem hasło i „ciach” – pierwsze zdjęcie to zdjęcie zapamiętanej dziewczyny stojącej pod logiem Sigmy. Ach pomyślałem, że ten świat jest mały – choć za chwilę jednak doszła mnie myśl, że to może jakaś wyżej postawiona osoba bo nie wyglądała na modelkę, hostessę czy po prostu dziewczynę z marketingu. Znudziwszy się, zagłębiłem się ponownie w tematyczne katalogi – tym razem już w wersji elektronicznej.

sigma2 sigma3 sigma4 sigma5 sigma6