Syndrom wypalenia zawodowego ma… zalety?!

Dzisiaj chciałbym zaprosić wszystkich na drugą część wpisu o wypaleniu zawodowym. To bardzo ciekawy temat, który jest ciągle aktualny. Niezależnie od rozwoju i postępu techniki, temat wypalenia zawodowego będzie stałym elementem z którym muszą sobie radzić pracownicy. Okazuje się jednak, że syndrom wypalenia zawodowego ma swoje… zalety! Tak, to wcale nie pomyłka ;]. Sprawdźcie sami.

  • To jak szybko i jak mocno (o ile w ogóle) dotknie was syndrom wypalenia zawodowego zależy od wielu czynników ale przede wszystkim od… waszego charakteru. Nie wiem czy wiecie ale osoby, które są bardziej odporne na stres potrafią wykorzystać wypalenie zawodowe w pozytywny sposób. Okazuje się, że siła leży w twoich rękach i to właśnie od ciebie zależy jak to wykorzystasz! W swoim poprzednim poście miałem okazję podać wam definicję syndromu wypalenia zawodowego zatem wiecie ‚z czym to się je’. W jaki sposób można wykorzystać ten syndrom?
  • Pracownicy, którzy są bardziej odporni na stres łatwiej wychodzą z tego syndromu. Naukowcy udowodnili, że ich ‚rekonwalescencja’ jest zdecydowanie szybsza, a kiedy już do niej dojdzie, ci są jeszcze bardziej efektywni i pełni energii. Mają więcej pomysłów, a przede wszystkim mają wiedzę, która pozwoli im na uniknięcie ponownej ‚wpadki’ w stan depresji pracowniczej ;].

Tak, wyciąganie wniosków i nauka z własnych błędów czy niedociągnięć potrafi zdziałać cuda. Jeżeli uda nam się podnieść to z pewnością ze zdwojoną siłą zatem jeżeli dostrzegasz u siebie pierwsze objawy syndromu wypalenia zawodowego, walcz :]!

Źródło zdjęć: trojmiasto.pl