Szkolenie…

Dzisiaj mój szef nieźle mnie zaskoczył. W zasadzie to nie pamiętam już, kiedy byłem tak zdziwiony jego prośbą. Owszem wpada czasem na dziwne pomysły ale to chyba zdarza się każdemu. Zadzwonił do mnie po południu i poprosił abym przyszedł w wolnej chwili. Akurat miałem spotkanie z klientami, a później kolejne więc powiedziałem, że podejdę pod koniec pracy. customer service training Jak powiedziałem, tak też zrobiłem. W momencie, kiedy przekroczyłem prób jego biura i zobaczyłem jak się do mnie dziwnie uśmiecha, miałem ochotę wyjść z budynku tak szybko jak to tylko możliwe. Zawsze, kiedy widzę na jego twarzy ten dziwny uśmieszek wynika z tego coś złego dla mnie. No i niestety – nie myliłem się. Szef zaczął mnie pytać ile szkoleń odbyłem w jego firmie, jakie chętnie bym polecił innym, czy uważam, że te szkolenia były dobre i dużo z nich wyniosłem, jakie były totalnie nie potrzebne i uważam je za stratę czasu, a które były dobre ale wyjątkowo kiepsko zorganizowane. Pytań było bardzo dużo i wszystkie związane ze szkoleniami. Za najbardziej przydatne, które odbyłem uznałem szkolenie obsługi klienta. Z perspektywy czasu okazało się najlepszym, ponieważ ciągle mam bezpośredni kontakt z klientem więc mogłem wykorzystać wiele zdobytych wskazówek. No i tutaj padło pytanie, a właściwie zdanie oznajmujące, że skoro jestem takim doświadczonym pracownikiem i odbyłem tyle szkoleń to śmiało mogę poprowadzić szkolenie obsługi klienta u nas w firmie. Myślałem, że żartuje bo przecież nie mam certyfikatów itp. ale szef uznał, że nie będą mi potrzebne bo to tylko dla na potrzeby naszej firmy. Okazało się, że kilka pracowników żali się, że nie ma żadnych ciekawych szkoleń więc szef postanowił coś zaaranżować. Dodatkowo uzasadnił, że przecież szkolenie, które przeprowadzi jeden z nas będzie jeszcze ciekawsze bo będzie opierało się na przykładach z „firmy wzięte”. Tak skończył się mój piękny dzień. Obecnie czeka mnie kilka godzin przygotowywania się i szukania materiałów. Nie ma to jak być dobrym pracownikiem… . Mam nadzieję, że jakoś uda mi się to przygotować i nikogo nie zanudzę ;].