Współdzielenie problemu

Narzeka każdy i jest to naturalne ale kiedy mamy do czynienia z niekonstruktywnym malkontenctwem w pracy sytuacja zaczyna przybierać nieciekawy obrót. Jak temu zaradzić? Dzisiaj zapraszam wszystkich na kolejny już wpis o firmowych marudach.

Bardzo dobrym sposobem na firmowego malkontenta jest wprowadzenie go w stan współodpowiedzialności za to na co tak uparcie marudzi. Najlepiej wytłumaczę wam to na prostym przykładzie :].

Pan Kowalski jak zwykle przychodzi do swojego lidera i narzeka na powierzone mu zadania. Tak naprawdę ciężko mu stwierdzić co mu nie pasuje – czy samo zadanie jest zbyt trudne, czy jest zbyt mało czasu czy też ma zbyt mało pomocy od innych swoich współpracowników. Lider próbuje ustalić co jest konkretną przyczyną aż w końcu uzyskuje satysfakcjonującą odpowiedź. Okazuje się, że jest zbyt mało czasu na wykonanie projektu.

Co może zrobić lider?

  • Oczywiście pierwszą reakcją jest proste pytanie. Co możemy/możesz zrobić aby pomóc w tej sytuacji? Kiedy okazuje się, że malkontent znajduje sposób, przestaje marudzić. Jest to prosta zasada – współodpowiedzialności. Firmowa maruda sama musiała zająć się projektem i zaadresowała problem dzięki czemu nie tylko udało jej się skończyć projekt o czasie z genialnym rezultatem ale także nie miała czasu na… narzekanie. W tej sytuacji nie ma przegranych – są sami zwycięzcy.
  • Jeżeli jednak trafi się malkontent, który nie będzie chciał wziąć na siebie współodpowiedzialności, należy przeprowadzić spokojną ale dyscyplinarną rozmowę w której wyjaśniamy, że takie, roszczeniowe zachowanie nie będzie tolerowane. To powinno rozwiązać problem.

Źródło zdjęć: migrelo.de